Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości

Blog runowianka

maj 31st, 2008

QD

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

DZIECKO.

A jeżeli masz dziecko,

jesteś najszczęśliwszy z ludzi,

które jest jako ptaszek

i motyl i kwiat.

Spójrz w oczy twego dziecka

a, w sercu ci się wzbudzi radość

której nie zaćmi

najsmutniejszy świat.

>>>>>
>>>>>

„Najlepszym prezentem

to serce dziecięce,

co życie osłodzi

w każdej udręce”
Runi.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 26th, 2008

YYP

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

PROŚBA!

Słyszę przy sobie głos mojej mamy

i dotyk ręki czuję do dziś

i chociaż zamilkł już zegar stary

wspomnień tysiące dookoła mnie.

Powiedz mi, Mamo dokąd mam iść,

kiedy me serce drży dziś jak liść

Dałaś mi szczęście ,dziecięcy raj,

więc,jeszcze jedną radę mi daj.

DZIęKUJę CI MAMO!

Runi
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 25th, 2008

QQLdM

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

LIST DO MATKI!

MAMO !
Jesteś przewodniczką po mych snach i marzeniach

- co stają się rzeczywistością.

-celem i muzą mego istnienia.

-łąką , co na wiosnę staje się ogrodem.

-powiewem, co dwa serca w jedno bicie łączy.

-zachodem słońca , co staje się wschodem.

-ciszy, co wciąż śpiewa.

-kresem, co się nigdy nie kończy………………….

Runi.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 24th, 2008

QQQQEGO

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

EGO.

Rozpuszczę smutek

w kilku słonych łzach,

Poskładam w całość wszystkie cenne słowa

Znów muszę wziąć się

jak najszybciej w garść

i swoje EGO budować od nowa.

Runi.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 21st, 2008

xxxxWcd

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

WSPOMNIENIA cd4

LATA MŁODZIEŃCZE.
Następne lata jakoś przeleciały,w szkole jako tako, praktyka już w innym w sklepie prowadzona przez małżeństwo.Moje życie osobiste , bez powodzenia, jeszcze nie natrafiłam na tego najważniejszego. Szkoła wypełniała czas ,chodziłam do teatru-bo miałam karnet , Dyskoteki z koleżankami, na prywatkach jako tako i czas leciał.
Nie mogę darować sobie , że zatarły mi się niektóre zdarzenia i najważniejsze osoby,pamiętam np. osobę
a nie pamięta sytuacji z nią ,lub odwrotnie. pamiętam sytuację mam przed oczyma osobę ,ale nie
pamiętam imienia. To jest okropne. Teraz widzę ,jak czas może zatrzeć nasze życie. Następny rok minął, czas długo oczekiwanych wakacji i powrotu do domu.

CYTAT:

Droga ,którą idę

Biegnie śladem ludzkich spraw,

Szukam swego czasu,

Jasnych słów, prostych prawd.
Runi.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 21st, 2008

XDROGA

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

DROGA.

CYTAT:

Droga, którą idę jest jak pierwszy własny wiersz

Uczę się dopiero widzieć świat jaki jest

Uczę się dopiero świata jaki jest.

Runi.
>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 15th, 2008

xxxWcd

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

WSPOMNIENIA cd3;

Ona miała czternaście lat, musiała poznać życie i świat;
Ona miała czternaście lat chciała poznać życie i świat;
Czy życie dało jej szansę?
Czy życie obeszło się z nią łagodnie?
LATA MŁODZIEŃCZE.
Koniec ósmej klasy, czas wakacji.Czas szybko mija,pora wyjazdu z małej jeszcze wtedy tętniącej życiem -wsi.

To miejsce ,ludzi,których nie zapomnę.

To miejsce, to 100% moich wspomnień,

Drogi, po których chodziłam

To miejsce nazywam domem.

Muszę stąd wyjechać - nie będę płakać

To co tu przeżyłam pamiętać będę na zawsze

>>>>>>>>
Duże miasto,czy ja się tu odnajdę ? Jak będę żyć?
Wysiadam z pociągu, autobusem dojeżdżam do pokoju, w którym będę mieszkać,
wchodzę jeszcze pusty,będą dwie koleżanki-studentki siostry ,starsze ode mnie, jak się z nimi dogadam? Trzeba będzie, innego wyjścia nie ma.
Przyjechały,krótkie powitanie-rozpakowanie i czas spać,aby nazajutrz rozpocząć miejskie życie.
Jadę do szkoły-taxi,bo bym nie trafiła,przed szkołą tłumy dziewcząt-sam babiniec,
jedne pewne siebie -mieszczuchy, inne zagubione,przerażone,
Dzwonek,rozpoczęcie-mam już klasę,robią się grupki,jakoś się zaczęło
mam koleżankę Zosię,tez jest z małej wsi-chyba będziemy nadawać na tej samej fali. Następny dzień praktyka,Idę do sklepu-osiedlowy sklepik,w nim wszystko-gosp.domowe,drogeria, pasmanteria, bielizna-może to i dobrze od razu dużo się nauczę.W sklepie pan kierownik
(nazwisko śmieszne -bo od alkoholu) ok.40-stki. pozostała to
młoda obsada,jestem zadowolona.
Początek bardzo ciężki,nie mogłam doczekać się soboty, żeby pojechać do domu,
ciężkie były odjazdy w niedzielę-ale tak musiało być.
Rok jakoś przeleciał,nauka,praktyka,jakieś małe randki,spotkania z koleżankami,ale najważniejsze to okropne wydarzenie w sklepie. Pan kierownik miał romans z uczennicą z trzeciej klasy,zdradzał żonę w regałach magazynu. Zostawił żonę i życie zaczął z małolatą.No cóż ŻYCIE !
CZY TAKIE ŻYCIE MIAŁAM POZNAWAĆ?

CO TO JEST ŻYCIE MAMO?

odpowiadała : ŻYCIE to JA I TY, ten PTAK, to DRZEWO i KWIAT.

Runi .

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 13th, 2008

QQQQŁM

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

ŁZY MĘŻCZYZNY!

” Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze ,prawdziwy mężczyzna nie wie co łzy ”
A jeżeli płacze, czy im zaufać ? czy im wybaczyć ?
Gdzie one były- kiedy zabawiał koleżankę?
Gdzie one były-kiedy wykrzykiwał ;;nie mogę cię już znieś'’!
Gdzie one były- kiedy wykrzykiwał ‘’nie mogę na ciebie już patrzeć’!
CZY IM ZAUFAĆ ? CZY IM WYBACZYĆ ?
Runi.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 13th, 2008

xxxxws

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

WSPOMNIENIA cd2

Dzieciństwo.
Nie powinnam narzekać,chociaż było nas dziewięcioro,nie zabrakło miłości ,spokoju,jedzenia.
Nie było alkoholu,papierosy trzy dziennie.Rodzice dużo pracowali,więc przeważnie starsi opiekowali się młodszymi i najlepsze w tym wszystkim jest to, że nikt się nie ‘’stoczył'’.
W tych czasach chyba nie do pomyślenia.
Przedszkole pamiętam mgliście,żeby nie zdjęcia były by trudności.
Szkoła,pierwsze lata też zatarte, Pierwsza komunia św.już bardziej.Trzy tygodnie przed zmarł mój dziadek,więc za wesoło nie było,ale najbardziej oczywiście pamiętam prezenty.
Zegarek. sukienkę i dwa materiały na sukienkę, słodycze i 1240 zł. Pewnie trochę były warte.
Zabawy na podwórku były fajne,najczęściej w cegiełkę-chłopka i lepsza małpa.Dlaczego dzisiaj te ruchowe zabawy są zapomniane? Bracia lubił palanta i klipę ,gra przeważnie kończyła się zbiciem szyby u sąsiada ogrodnika,który miał inspekta.Wtedy tylko szum, ucieczka-nie było winnych.Bardzo lubili grę na pieniądze.Jeżeli dobrze pamiętam-odbijało się pieniądz o mur
przeciwnik musiał trafić na leżący już pieniądz, lub tak blisko go odbić, aby dotknąć go na wyciągnięcie dłoni,jak bardzo rościągali sobie palce,żeby zabrać całą sumę, która tam leża.
Ile było przy tym kibiców ,dopingu,śmiechu wrzasku co nie miara.Czy dzisiaj młodzież potrafi się wesoło bawić?-
Uczennicą byłam może trochę mniej, niż przeciętną, może z lenistwa.może miałam za mało oleju, ale z klasy do klasy przechodziłam ( tu wiadomość do młodszego rocznika,że za słabe oceny powtarzało się naukę)
W domu byliśmy traktowani równo,na pewno ja nie zauważyłam jakieś specjale wyróżnienia
Byliśmy biedni, nosiliśmy rzeczy po starszym rodzeństwie, dostawaliśmy rzeczy od rodziny,mama wynalazła jaką panią z miasta, gdzie musiała jeździć pociągiem i przywoziła mam rzeczy przywiezione z niemiec, za małe opłaty (dzisiaj tz. lumpik)nie raz trafiło się coś prawie nowego i ładnego.
Prezenty świąteczne dostawaliśmy skromne, ale wszyscy równe .Nieraz było odstąpione od zasady gdy brakowało komuś z rzeczy do ubrania. Pamiętam czapkę w prezencie od gwiazdora,
czerwoną i wielkim pomponem,i na brzegu kolorowy pasek. Któż w dzisiejszych czasach w wieku 10-12 lat cieszyłby się z czapki.
Nie dędę pisać,że byłam aniołem-też broiłam,też próbowałam popalać i smakować wino ;;PATYKIEM PISANE;;.Dzisiaj mogę powiedzieć,że dzieciństwo miałam dobre,
byłam oszczędzana w pracach-nigdy nie zaznałam ciężkiej pracy na roli.Byłam tak oszczędzana,a właściwie sama się oszczędzałam ,że wyrosłam na kalekę nie umiejąc nic gotować i nic robić. I tak mi upłyneło dzieciństwo w domu rodzinnym do 14 lat.
Runi.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

maj 7th, 2008

QQQQZ

Wysłany przez runowianka w kategoriach Komentarz

ZŁUDZENIA.

A kiedy umierają złudzenia
to najpierw dzwony serca rozpaczliwie biją na trwogę
wierząc, że coś wskóra matka głupich—- NADZIEJA
A potem zostaje tylko martwa cisza,
przerwana cichym jękiem
ostatniego tchnienia.
Skroplony smutek wlewa się do środka
gasząc uczucia
schłodzonymi łzami.
I znów drętwieje w sercu
jakaś mała cząstka…………………………
Runi.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Następna strona »

Blog był odwiedzany 22048 razy