WIELKA MIłOść!
To się stało na wiosnę,
kiedy śniegi ciemniały,
kiedy wiatr mokrej ziemi zapach niósł,
przyszła tak nie oczekiwana,
przyszła tak nie proszona,
razem z wiosną tak przyszła pod mój próg.
Tak- rzeczywiście stało się to na wiosnę-poznałam przystojniaczka,na jego widok drżałam. To spojrzenie., ten dotyk, ten głos-to było to. Te codzienne spotkania, w sobotę i w niedzielę jeździłam do domu-nie sądziłam, że to mu pasuje.
Po jakimś czasie wyznał mi, ze ma syna- żona zginęła w wypadku.–no cóż-życie wszystko się może zdarzyć. Nie mogłam sobie wyobrazić jak to będzie ,ale jakoś przyzwyczajałam się do tej sytuacji. powiedział mi ,że mieszka u teściów,i oni opiekują się dzieckiem.Było to dla mnie całkiem normalne. Randki odbywały się czasami we trójkę,ale nie przeszkadzało mi to ,byłam zakochana i synek był wspaniały-miał 1,5 roczku.
Jak to w życiu bywa kłamstwo ma krótkie nóżki.
Pewnego dna nie przyszedł na spotkanie-pojechałam–otwiera mi drzwi piękna kobieta-właśnie odbywają się imieniny żony ‘’mojego pana'’
NIC DODAć NIC UJąć.
Dlaczego jego rodzice ,jego brat nic nie powiedzieli ?????????
Jak byłby tel. kom. jak długo by to trwało?
Nigdy nie chciałam wiedzieć,dlaczego tak się stało!
Była to głupia miłość,
która ze mnie zakpiła
czasem mi tamtej wiosny brak.
Widziałam jego syna na naszej klasie,jest bardzo przystojny za ojcem, ma żonę, oby nie miał jego charakteru.
Runi.
>>>>>>>>>>